If you have account already, Log in here first

Zaloguj się
  • pl
    Menu

    30% rocznie? Serio? To przecież śmiesznie mało!

    10 maja 2018,

    Wiele razy spotkałem się z „cudownymi wynikami”, o których można tylko pomarzyć. Zarobiłem 700%, 1200% nawet ostatnio widziałem 5000% (za jeden rok!). No serio… można tylko cicho zazdrościć tego ogromnego sprytu niektórych traderów… aż boję się przyznać, na jakie roczne zyski ja celuję swój trading.

     

    Inwestor czy szaleniec

    …chciałem napisać w poprzednim akapicie, że traderów i inwestorów – ale mógłbym kogoś ze środowiska inwestorskiego obrazić. No właśnie, spróbujcie w rozmowie z kimś, kto na serio zajmuje się inwestycjami powiedzieć, że macie w planie zarabiać setki lub tysiące procent rocznie. (Bo widzieliście, że tak można, np. na Facebooku albo ktoś chwalił się w internecie…może zawołają na pomoc karetkę pogotowia, który odwiozłaby was na psychiatrię lub wskażą drogę do pierwszego lepszego kasyno, żeby mogliście sobie pograć.

     

    Wszyscy ściemniają albo można?!

    Kto ma rację i w jakim kierunku pójść? Chyba to właśnie jest najtrudniejsze z możliwych pytań. Prawdą jest, że widziałem kilka kont na FxBlue albo MyFxbook z wynikami w setkach procent a nawet tysięcy w trakcie jednego roku. Czy to jest podstęp albo prawda? Szczerze mówiąc, nie potrafię ocenić tylko na podstawie tak niewielkiej ilości informacji, które są tam udostępniane. I nawet nie ma takiej potrzeby. Aby nie wpadać w panikę, że jesteśmy może nieudacznikami (bo może jednak ktoś potrafi robić takie cuda), lepiej omówić całą sytuację na spokojnie:

     

    Parę pytań do samego siebie

    Czy chciałbym zarabiać setki procent rocznie?

    TAK, najlepiej już od jutra!

    Czy osoba, która potrafi zarobić setki procent rocznie jest wyjątkowa?

    Na pewno, bo skoro mniej niż 30% traderów jakoś sobie regularnie radzi i zarabia, to tak dużo zarabiające osoby są wręcz cudami natury, geniuszami tradingu!

    Ok. W takim razie wyjątkowi w swojej dziedzinie, ale czy warto ich słuchać i wzorować się na ich tradingu?

    Jak najbardziej, nie ma lepszego pomysłu jak uczyć się od fachowców.

    Skoro tyle zarabiają na rynku, to ile może kosztować, aby pokazali jak to się robi?

    No pewnie dużo, bo to przecież kosztuje, aby przekazać tę wiedzę mi i podobnym do mnie traderom. Albo myśl…co gdyby było tak, że skoro już zarobili, to i za darmo pokażą, przecież social learnig działa już i u nas. Tam wiele osób pokazuje co jakiś czas, że można zarobić.

    Jeśli pokażą, jak to się robi, to super. Ale czy ja potrafię zrobić to samo? Jaką mam szansę?

    O ile będę robić dokładnie tak, jak mi pokażą, to pewnie się uda. Głupi nie jestem, powtórzyć to samo będzie pestka. Jestem zdyscyplinowany i mam nerwy ze stali. Na wszelki wypadek spróbuję na demo i dopiero potem real.  

    Żona mi gada, abym uważał, bo jeżeli dwóch robi to samo – to nie jest to to samo. Nawet przykład podała! Jeśli ktoś zagra ci na pianinie to co powiesz? Że wystarczy zobaczyć i za kilka tygodni zagrasz ten utwór

    Zastanów się, chłopie! Jeżeli ktoś robi to, co 1% ludzkości, to czy ty chcesz „wyskoczyć” na jego poziom w parę tygodni? Tak od zaraz bez odpowiednich cech? A co jeśli nie wystarcza tylko zobaczyć, ale i mieć odpowiednie zdolności, aby sprostać zadaniu?

    Nieliczni pokazują takie super wynik, więc jakie osiągają inni? Ile zarabiają?

    To fakt, że nikt się nie chwali! Tylko czasami pochwalą tę osobę, że jest dobra, sprytna i w ogóle że super wyniki osiąga, ale inaczej cisza jakby makiem zasiał. Dlaczego? Czy może dlatego, że próbowali, ale bez skutku – i tylko tracili. Czy to jest tych 70% tracących na giełdzie?

    W takim razie jak to zrobić? Gdzie problem?

    Niemożliwe, że wszyscy nie dotrzymują pokazanej strategii, na bank są osoby, co potrafią. Chyba już wiem! Problem może być w tym, że student na początku swojego tradingu zaczyna ryzykować tyle, co jego mentor po latach doświadczenia.

     

    Coś w stylu, wczoraj zrobiłem prawo jazdy i jutro idę się ścigać!

    Ale to głupie!

     

    Czy w ogóle warto wzorować się na takich ludziach? Może zarobili tę kasę doskonale znając rynek a może zupełnie przypadkowo, bo akurat był dobry okres i strategia dała zarobić. Skoro to wszystko prywatne osoby, to kogo w takim razie zatrudniają największe fundusze inwestycyjne i banki?

    Czy słyszałem albo widziałem na oczy tak wysokie i zarazem regularne zyski z rozsądnym ryzykiem, które, co ważne, nie zrujnują mojego rodzinnego budżetu? Ja osobiście nie znam nikogo, kto z niskim podjęciem ryzyka uzyskałby więcej niż 30% na rok. Raczej koło 10%.

    Chłopie, może się jeszcze zastanowisz, zanim będzie za późno?

    Chciałbym dużo więcej niż potrafię, ale prawda jest taka, że nie każdy uradził się jako biznesman, trader lub inwestor. To chyba odpuście.

     

    Czy pojawiły się w twojej głowie podobne pytania?

    Ja się przyznaję „bez bicia”, że tak i nie jeden raz. Jestem szczęśliwy z tego powodu, bo dzięki temu poznałem i zrozumiałem pewne granice, w których mam „prawo” się poruszać.  Wierzące osoby powiedziałyby, że każdy otrzymał pewne talenty od Boga, które powinien odkryć i nauczyć się rozwijać. Próbować na innym niż naszym „podwórku”, może skończyć się baaardzo niedobrze, dla nas i naszych bliskich.

    Ale jak mam sprawdzić, skoro nie spróbuję?

    Dobre pytanie. Mogę Ci polecić co u mnie się sprawdziło:

    • Spróbuj, ale tak aby Cię próbowanie zbyt dużo nie kosztowało.
    • Graj na demo dopóki nie będziesz regularnie zarabiać.
    • Nigdy nie ryzykuj zbyt dużo. Zacznij, ustawiając ryzyko do najmniejszych możliwych poziomów.
    • Celuj na rozsądne zyski, które dają na przestrzeni lat więcej niż przeciętne wyniki.

    Jeżeli nie potrafisz trzymać się zasad, to zajmij się rodzajami tradingu i inwestowania, w których nie ma presji psychicznej, bo wbrew pozorom można w nich uzyskać spokojnie około 30% rocznie i za kilka lat te „niewielkie” zyski dają nam miliony złotych.

     

    30%? To zysk albo zasiłek dla bezrobotnych?

    Jeżeli komuś powiem, że ryzykuję tyle aby zarobić tylko 30%, to się głośno śmieją! Ja również się śmieję, bo uważam ich za chciwych głupców, ale im tego nie powiem, bo prawdopodobnie nie wiedzą jakie korzyści można z tak niewielkiego zysku mieć. 🙂

    Ty, ile regularnie zarabiasz? Napisz.

    W następnym artykule udowodnię, że 30% jest naprawdę bardzo dużo. Zanim to ale nastąpi, pobierz i przeczytaj mój e-book w którym opisuję mój sposób na uzyskanie „tylko tych” 30% na rok. Jest to sposób, który bazuje na najnowszych technologiach a nie na czyichś umiejętnościach, którym powinieneś dorównać, aby regularnie zarabiać.

     

     

     

    Pobierż darmowy e-book

    "Tajemnica zyskownych strategii"

    ebook-pl

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *