If you have account already, Log in here first

Zaloguj się
  • pl
    • cs
    • en
Menu

Spready kalendarzowe 7: Dlaczego handel spreadami interdelivery jest mniej ryzykowny?

22 Sty 2018,

Z zeszłych lekcji znacie już wszystkie podstawowe założenia handlu spreadami kalendarzowymi, a dokładnie spreadami typu interdelivery. Ta forma handlu jest mniej ryzykowna jeżeli porównać to do standardowych kontraktów terminowych. Z tego też powodu zapotrzebowanie na marżę jest niższe, co skutkuje kolejnymi zaletami. Dziś wytłumaczymy to sobie bardziej szczegółowo.

 

Mała powtórka

Z zeszłego odcinku wiecie, że wszystkimi spreadami handlujemy wg wzoru: LONG – SHORT. Oznacza to, że w tej samej chwili jeden kontrakt kupujecie, równocześnie drugi sprzedając. Dzięki temu, że większość giełd traktuje spready jako jedną całość, również wy nie musicie traktować te dwie pozycje oddzielnie. Wystarczy skorzystać ze zlecenia combo i broker zatroszczy się o resztę.

Ostrzegam jednak, że w wypadku spreadów typu intermarket broker nie gwarantuje równoczesnej realizacji obu zleceń. Odwrotnie jest w wypadku spreadów typu interdelivery, gdzie gwarantuje również realizację.

 

Spready typu interdelivery

Teraz skupmy się na temacie spreadów typu interdelivery. Z 4. odcinku wiecie już, dlaczego cena różnych kontraktów na ten sam towar różnią się od siebie. Tym powodem jest istnieje dwóch stanów rynkowych – contango i backwardation. Czyli rozumiecie też, dlaczego spread interdelivery, na którym przeprowadzimy zagranie LONG-SHORT jest niezerowy. Jednak nadal nie wytłumaczyłam wam, dlaczego dochodzi do rozszerzania lub zawężania spreadów. O tym porozmawiamy następnym razem. Powróćmy teraz do dzisiejszego tematu, którym jest ryzyko.

Wyobraźcie sobie teraz, że przewidujecie, że w najbliższym czasie cena cukru porośnie. Kupicie więc np. marcowy kontrakt (pozycja long na SBH18). Jeżeli handlujecie kontraktami terminowymi, to pozycja, którą kupiliście jest waszą ostateczną pozycją.

Jeżeli jednak handlujecie spreadami, przeciw owej pozycji long zabezpieczacie się przez sprzedaż innego kontraktu terminowego, również na cukier. Powiedzmy, że sprzedacie bardziej odległy majowy kontrakt (pozycja short na SBK18). W ten oto sposób otwarliście pozycję na spreadzie oznaczonym SBH18-SBK18, który nazywany jest w żargonie również bull spreadem. Na razie nie chcę wam tym zaprzątać głowę. Tematu bull i bear spreadów poświęcę jedną z kolejnych lekcji.

 

Spread jako forma zabezpieczenia (hedgingu)

Państwo ostatecznie towar nie tylko kupiliście, ale również sprzedali. Toteż spread to niejako forma hedgingu. Pozycję long zabezpieczyliście pozycją odwrotną. Kontrakty terminowe co prawda nie poruszają się na strukturze oczekiwań identycznie, ale porównywalnie. Można zatem stwierdzić, że tracąc na jednej stronie spreadu zyskujecie na drugiej.

Dlatego pewnie przypuszczacie, dlaczego handel spreadami interdelivery jest mniej ryzykowny. Załóżcie, że jesteście w pozycji long na cukrze. I dzieje się tak, że pozycja traci przykładowo $1000. Trzymając spread, czyli odwrotną pozycję na innym kontrakcie macie w tej samej chwili zysk powiedzmy $800. W sumie wasza strata nie musi wynosić całe $1000, ale tylko $200. Duża różnica, no nie?

 

Niższa marża

Z koncepcji spreadów interdelivery więc wynika, że przeciętna między dobowa zmienność spreadów jest niższa w porównaniu do kontraktów terminowych. Ten fakt biorą pod uwagę również firmy maklerskie w postaci pobierania niższej zaliczki, nazywanej margin. Podam przykład z minionego Raportu spreadów.

  1. Marża na otwarcie kontraktu na ropie CLH18 – $2 405
  2. Marża na otwarcie spreadu CLN18-CLM18 – $140

Różnica widoczna na pierwszy rzut oka.

 

Spready typu intermarket

W wypadku spreadów intermarket sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Bowiem spread tworzony jest dwoma oddzielnymi towarami. Wyobraźcie sobie, przykładowo spread między kukurydzą i pszenicą. Jeżeli cena kukurydzy będzie wzrastać, możliwe, że porośnie cena wszystkich kontraktów na kukurydzę. Nie oznacza to jednak automatycznie wzrost cen pszenicy. Rynki zbóż są co prawda ze sobą do pewnego stopnia połączone. Jednak w wielu gałęziach przemysłu pszenica może być zastąpiona przez kukurydzę i odwrotnie. Chodzi o takie obszary jak np. pasza dla zwierząt albo biopaliwa.

Wzajemne oddziaływanie tych dwu towarów jest jednak luźniejsze (znacznie), niż ma to miejsce między różnymi kontraktami w ramach jednego towaru. Nie zdziwi więc nikogo, że w wypadku wzrostu ceny kukurydzy może cena pszenicy spadać. Tego typu zagrania są jednak o wiele więcej ryzykowne a zatem również marża (kaucja, depozyt), którą pobiera broker jest znacznie wyższa.

 

Niższy kapitał

Z tego wynika kolejna zaleta spreadów interdelivery – w porównaniu do standardowego handlu kontraktami terminowymi zapotrzebowanie na kapitał jest niższe. I to jest logiczne. Ryzyko $1000 na jeden kontrakt terminowy wymaga wyższego konta, niż jeżeli ryzyko na jeden spread wynosi np. $200.

 

Podsumowanie

Porównując spready interdelivery do handlu kontraktami terminowymi można powiedzieć, że:

Niższa zmienność – niższe ryzyko – niższa marża – niższy potrzebny kapitał

 

O czym porozmawiamy następnym razem?

W następnej lekcji odpowiemy sobie na ważne pytanie a to: jak to możliwe, że handlując spreadami można zarobić. Odpowiemy sobie również na pytania, dlaczego różnice w cenach poszczególnych kontraktów nie są takie same i dlaczego nie poruszają się w taki sam sposób.

 

 

Pobierż darmowy e-book

"Tajemnica zyskownych strategii"

ebook-pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *